Oferuje. Chyba kiedyś było już coś o tym na forum, spróbuj poszukać, może się czegoś więcej dowiesz
Trzeba się zapisać we wrześniu- październiku (na Wydziale wiszą konkretne ogłoszenia z datą). Jest to jako zupełnie dodatkowy przedmiot, nieodpłatnie. Zajęcia są na ul. Jagiellońskiej. Do wyboru są francuski, niemiecki, rosyjski (nie wiem czy jakieś inne też).
Osobiście zapisałam się na II roku na francuski. Z tego co pamiętam, to zajęcia są raz w tygodniu po 1,5 godziny. Na początku roku ustalone są spotkania dla grup zaawansowania (początkujący, średniozaawansowani, zaawansowani) i wspólnie z innymi uczestnikami ustala się wtedy terminy zajęć (są ludzie z różnych wydziałów CMUJ).
Moje wrażenia nie są najlepsze. Może miałam pecha, ale byłam może na 3 zajęciach... Najgorsze było to, że czas na dojazdy traciłam, a pani prowadząca była ciągle na zwolnieniu i zrezygnowałam z chodzenia. Zajęcia też nie były za fajnie prowadzone, ale to może tylko moje odczucia.
Mimo moich wrażeń serdecznie zachęcam do spróbowania! Nie traci się nic poza odrobiną czasu, a jeżeli ktoś lubi to ma okazję się pouczyć. Może z innymi językami jest lepiej, a generalnie uważam, że najlepiej przekonać się samemu
Dzięki, potem jeszcze dodatkowo poszukam Rozważam, żeby wreszcie zabrać się porządnie za naukę niemieckiego, bo coś tam potrafię, ale to sa podstawy podstaw, zawsze olewałam ten język na rzecz angielskiego i teraz żałuję, baaardzo by mi się przydał.
Dzięki, potem jeszcze dodatkowo poszukam Rozważam, żeby wreszcie zabrać się porządnie za naukę niemieckiego, bo coś tam potrafię, ale to sa podstawy podstaw, zawsze olewałam ten język na rzecz angielskiego i teraz żałuję, baaardzo by mi się przydał.
właśnie o tym samym zaczęłam niedawno myśleć to może się razem jakoś zgramy
_________________ Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda zajmują mi trochę więcej czasu
...ale z pustego nawet Salomon nie naleje, więc co złego, to nie ja
Dzięki, potem jeszcze dodatkowo poszukam Rozważam, żeby wreszcie zabrać się porządnie za naukę niemieckiego, bo coś tam potrafię, ale to sa podstawy podstaw, zawsze olewałam ten język na rzecz angielskiego i teraz żałuję, baaardzo by mi się przydał.
Spróbować na pewno warto! Tylko uważaj, żeby nie przegapić terminu zapisów- jest dużo chętnych i lepiej mieć zarezerwowane miejsce
Powodzenia!
Dzięki, potem jeszcze dodatkowo poszukam Rozważam, żeby wreszcie zabrać się porządnie za naukę niemieckiego, bo coś tam potrafię, ale to sa podstawy podstaw, zawsze olewałam ten język na rzecz angielskiego i teraz żałuję, baaardzo by mi się przydał.
właśnie o tym samym zaczęłam niedawno myśleć to może się razem jakoś zgramy
Czemu nie
Ostatnio zajmowałam się dzieciaczkiem 8-letnim z Niemiec, no i jego angielski był zdecydowanie lepszy niż mój niemiecki, to o czymś świadczy...
Chociaż rosyjski też byłby fajny, ale na pewno na cos się wybiorę,
jeszcze raz wielkie dzięki
przeczytaj ten temat a zwłaszcza weź sobie do serca zaproszenie na Stammtisch (2,3 str), na pewno w nowym semestrze znowu będzie, a oni nie mają jak sprawdzić czy chodzisz na kurs czy nie, za to ja będę wiedział kiedy się odbywają to mogę dać cynk
poza tym ze mną również można pogadać po niemiecku, jeśli będziesz chciała poćwiczyć, ważne wg mnie jest "rozgadanie', a przy tym chłopczyku też powinnaś korzystać! bo on Cię co najwyżej wyśmieje, że śmiesznie mówisz a może... ma jakieś bajki na kompie po niemiecku? to byś zgrała od niego
niemiecki to taki piękny język...
co do tego, że jest przydatny, to co tam, pochwalę się! właśnie we wrześniu jadę na praktykę do apteki w Szwajcarii do części niemiecko-języcznej, w zeszłym roku byłem w Niemczech również na praktyce, więc można połączyć przyjemne z pożytecznym i języki się przydają!
PS. Ponadto mam kilka filmów po niemiecku zarówno trudnych, jak i łatwych, a w bibliotece Goethe Institut za niewielką opłatą (wcale nie trzeba chodzić na kurs!) można dostać kartę biblioteczną i wypożyczać muzykę, książki, bajki, filmy, gazety, co tylko zapragniesz!
Możliwości nauki języka jest wiele i warto korzystać z kilku zmysłów na raz, wtedy szybciej się uczysz
_________________ "Wtedy ludzie nie tyle dbali o pieniądze, co cieszyli się, że mają wspaniałą i ciekawą pracę." - Jacek Karpiński
tez myslalam nad niemieckim, moznaby podtrzymyc tradycje z LO mnie sie najlepiej nowych slowek uczy z piosenek, chcialam nawet jechac na Rammsteina to juz wykupili bilety. bu.
a nie ma tam japonskiego?
Japoński kiedyś był, ale tylko jako płatny kurs w Jagiellońskim Centrum Językowym
Na tej zasadzie, co francuski, rosyjski i niemiecki raczej nie wprowadzili.
Japoński kiedyś był, ale tylko jako płatny kurs w Jagiellońskim Centrum Językowym
Na tej zasadzie, co francuski, rosyjski i niemiecki raczej nie wprowadzili.
a właśnie, czym się różnią te bezpłatne kursy od płatnych (chodzi mi o niemiecki)? bo kiedyś na to patrzyłem i zdawało mi się, że są właśnie płatne, ale nie wiedziałem, że jest jakiś podział
_________________ "Wtedy ludzie nie tyle dbali o pieniądze, co cieszyli się, że mają wspaniałą i ciekawą pracę." - Jacek Karpiński
Japoński kiedyś był, ale tylko jako płatny kurs w Jagiellońskim Centrum Językowym
Na tej zasadzie, co francuski, rosyjski i niemiecki raczej nie wprowadzili.
a właśnie, czym się różnią te bezpłatne kursy od płatnych (chodzi mi o niemiecki)? bo kiedyś na to patrzyłem i zdawało mi się, że są właśnie płatne, ale nie wiedziałem, że jest jakiś podział
Konkretnie nie wiem, orientowałam się w tym 2 lata temu.
O ile dobrze mi się wydaje, to JCJ prowadzi taką ogólnie dostępną szkołę językową (do wyboru różne języki, m.in. japoński). Te kursy są płatne, a studenci UJ chyba mają zniżkę.
A ten fakultet z języków (niemieckiego, francuskiego, rosyjskiego) to odrębne kursy- są darmowe dla CMUJ i jak się zapiszesz i przestaniesz chodzić to nic się nie dzieje. Nie wpisują też ocen do indeksu. Taki bonus od Uczelni, kto chce ten korzysta
no ale w sumie to można spróbować na Jagiellońskiej, najwyżej nam się nie spodoba czy coś zawsze to za darmo, bo ja w tym roku nie mam możliwości wyłożenia kasy na żaden kurs
_________________ Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda zajmują mi trochę więcej czasu
...ale z pustego nawet Salomon nie naleje, więc co złego, to nie ja
przeczytaj ten temat a zwłaszcza weź sobie do serca zaproszenie na Stammtisch (2,3 str), na pewno w nowym semestrze znowu będzie, a oni nie mają jak sprawdzić czy chodzisz na kurs czy nie, za to ja będę wiedział kiedy się odbywają to mogę dać cynk
O kurde, mój niemiecki nie jest az tak zaawansowany Ale cynk mozesz dać
Cytat:
poza tym ze mną również można pogadać po niemiecku, jeśli będziesz chciała poćwiczyć, ważne wg mnie jest "rozgadanie', a przy tym chłopczyku też powinnaś korzystać! bo on Cię co najwyżej wyśmieje, że śmiesznie mówisz a może... ma jakieś bajki na kompie po niemiecku? to byś zgrała od niego
Taaa....? Jeśli słuchanie i przytakiwanie będzie ok to spoko Na żadną konwersację ze mną nie ma na razie co liczyć Okazja by się zająć chłopcem była jak na razie jednorazowa, syn znajomych, chociaż zapraszali mnie do siebie we wrzesniu więc głupotą byłoby sobie z nimi nie pomieszkać chociaż przez tydzień Dla dziecka i tak najbardziej fantastyczną rzecza jest to, że może uczyć Cię czegoś, co dla niego jest tak oczywiste.
Cytat:
niemiecki to taki piękny język...
eeee.... yyyyy.... hmmmm....
Cytat:
co do tego, że jest przydatny, to co tam, pochwalę się! właśnie we wrześniu jadę na praktykę do apteki w Szwajcarii do części niemiecko-języcznej, w zeszłym roku byłem w Niemczech również na praktyce, więc można połączyć przyjemne z pożytecznym i języki się przydają!
PS. Ponadto mam kilka filmów po niemiecku zarówno trudnych, jak i łatwych, a w bibliotece Goethe Institut za niewielką opłatą (wcale nie trzeba chodzić na kurs!) można dostać kartę biblioteczną i wypożyczać muzykę, książki, bajki, filmy, gazety, co tylko zapragniesz!
Możliwości nauki języka jest wiele i warto korzystać z kilku zmysłów na raz, wtedy szybciej się uczysz
Gratuluję Zgodzę się że to jest właśnie najlepszy sposób nauki, tak właśnie przez rok udalo mi sie zrobić gigantyczny postęp w angielskim, potem wyjechałam do UK jako au pair i wtedy rozgadałam się na maksa, opiekowanie się 4 letnią dziewczynką gadułą zrobiło swoje, teraz tylko wypadałoby znajomość potwierdzić jakimś certyfikatem ale miałam konkretne podstawy, a z niemieckim to jednak u mnie cienko, łatwy tekst czytany jeszcze zrozumiem, ale ze słuchu Chociaż chyba łatwiej będzie odświeżyć info niż zaczynać kolejny język od początku. Ale bajki dla dzieci to świetny pomysł
[/quote]
88forgetmenot88 napisał/a:
będziemy sobie przed snem rozmawiać
no ale w sumie to można spróbować na Jagiellońskiej, najwyżej nam się nie spodoba czy coś zawsze to za darmo, bo ja w tym roku nie mam możliwości wyłożenia kasy na żaden kurs
polecam na początek "Emil und die Detektive" Kästnera albo jeszcze prostsze jakieś krótkie opowiadanka, to są autentyczne dzieła, które małe dzieci czytają w podstawówce (uświadomiła mi to jedna Niemka, jak się jej pochwaliłem, że przeczytałem tą książkę ale naprawdę! satysfakcja z przeczytania książki jest nie do opisania)
Pomijam książki o kilku stronach grubości okładki w twardej oprawie (takie również miałem przyjemność czytać hehe), np. opowieść o krowie co przeganiała listonosza niczym pies, aż sama została listonoszem naprawdę zabawne rzeczy, tylko trzeba mieć jaja, żeby usiąść w księgarni i wziąć do ręki, i autentycznie czytać takie książeczki, nie przejmując się czy inni na Ciebie patrzą czy nie w końcu to obcy język, od czegoś trzeba zacząć, ważne żeby tylko zacząć a dalej samo się już potoczy
no i warto siedzieć na zagranicznych forach o tematyce, która Cię interesuje, bo przy okazji zobaczysz jak piszą Native, a to nie ma nic wspólnego z tym co nas uczą w szkołach
_________________ "Wtedy ludzie nie tyle dbali o pieniądze, co cieszyli się, że mają wspaniałą i ciekawą pracę." - Jacek Karpiński
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum