Wysłany: 2009-07-27, 16:39 Kilka pytań - niestacjonarne -> stacjonarne
Witam,
nie dostałem się na stacjonarne studia :/ pozostają niestacjonarne, ale wiążą się z tym pewne obawy.
1. Jest możliwość przeniesienia się z niestacjonarnych na stacjonarne po roku?
1. a) Są jakieś warunki?
1. b) Kogo ewentualnie o to pytać? Do kogo napisać maila?
2. Czy jest możliwość przeniesienia się na UJ z jakiejś innej uczelni?
3. Czy istnieje stereotyp że studenci niestacjonarni są głupsi - albo są łagodniej traktowani przez profesorów?
4. Czy studenci niestacjonarni chodzą na zajęcia ze stacjonarnymi (grupy mieszane)?
5. Ta sama kadra uczy stacjonarnych i niestacjonarnych?
6. inne... jak ktoś chce jeszcze coś napisać o niestacjonarnych studiach...
1. jest taka możliwość jeżeli poprawisz mature...
3. istnieje niestety, o łagodniejszym traktowaniu zapomnij raczej przygotuj sie na gorsze ;P
4. grupy nie są mieszane, ale zajęcia takie same, tylko inne plany zajęć, ale wszystko to samo, Ci sami wykładowcy, prowadzący, takie same wykłady, ćwiczenia, kolokwia, egzaminy wszyscy w tym samym czasie piszą
5. ta sama
6. myśle że mniej stresowe (zdrowsze) podejście mają ludzie na niestacjonarnych ;D co się odbija czasem na wynikach... ;D
Witam,
nie dostałem się na stacjonarne studia pozostają niestacjonarne, ale wiążą się z tym pewne obawy.
1. Jest możliwość przeniesienia się z niestacjonarnych na stacjonarne po roku?
1. a) Są jakieś warunki?
1. b) Kogo ewentualnie o to pytać? Do kogo napisać maila?
2. Czy jest możliwość przeniesienia się na UJ z jakiejś innej uczelni?
3. Czy istnieje stereotyp że studenci niestacjonarni są głupsi - albo są łagodniej traktowani przez profesorów?
4. Czy studenci niestacjonarni chodzą na zajęcia ze stacjonarnymi (grupy mieszane)?
5. Ta sama kadra uczy stacjonarnych i niestacjonarnych?
6. inne... jak ktoś chce jeszcze coś napisać o niestacjonarnych studiach...
Proszę o odpowiedzi na pytania
1) Możliwości są, trzeba ponownie przejść rekrutację i dostać się tak jakby na I rok
Jeśli zabrakło sporo punktów, to trzeba pomyśleć o poprawie matury.
2) Zapewne jest, ale tutaj się nie wypowiem, bo nie znam nikogo takiego, kto by się przeniósł.
3) Łagodniej traktowani to raczej nie są. Stereotypy istnieją niestety i zdarzają się często sytuacje, że asystenci "jadą" po niestacjonarnych...
4) Grup mieszanych nie ma, niestacjonarni mają swoje grupy (IMO grupy powinny być właśnie mieszane), ale poza tym tok studiów jest identyczny.
5) Kadra jest zawsze ta sama dla stacjo i niestacjo.
6) Zajęcia w tym samym czasie, co stacjonarni, bez taryf ulgowych, tyle samo się od nich wymaga...
Niech się może ktoś z niestacjonarnych wypowie
edit: Kalina mnie wyprzedziła
no i właśnie, to takie lużniejsze podejście do studiów - oczywiście zależy od konkretnej osoby, ale mi się to podoba, bo stacjonarni się często stresują, przeżywają... może ja jestem jednym z wyjątków
_________________ Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda zajmują mi trochę więcej czasu
...ale z pustego nawet Salomon nie naleje, więc co złego, to nie ja
Dodatkowe pytania:
7. Ciężki jest pierwszy rok na niestacjonarnych?
7. a) Można śmiało myśleć że bieżący materiał się opanuje, dobrze zda egzaminy i poprawi maturę z biologii?
7. b) Dużo ludzi odpada po pierwszym roku?
7. c) Najtrudniejsze przedmioty na pierwszym roku? Którzy nauczyciele najwięcej wymagają?
8. Zna ktoś opinię o uczelni w Bydgoszczy?
7. pierwszy rok zazwyczaj wydaje się ciężki a potem wychodzi na to ze nie był taki zły ;P
7. a) można, to zależy od dobrej organizacji czasu, pozytywnego nastawienia i szczęścia, wszystko jest do zrobienia
7. b) co roku chyba jedna grupa... ale nie ma co się tym kierować, chcesz skończyć te studia to skończysz
7. c) na pewno najwięcej czasu trzeba poświęcić na organa, ale czy jest najtrudniejszy? przynajmniej milej się go uczy od statystyki
jedyna różnica polega na tym, że przy wpisie na kolejny rok oprócz indeksu z zaliczonymi przedmiotami donosi się potwierdzenie wpłaty
donosi się coś takiego?
si
Kalina napisał/a:
7. a) można, to zależy od dobrej organizacji czasu
<edit> ciach! eee... gwiazdka
PS. Dwie sprawy:
1) studia to nie tylko I rok, jeśli w którymś momencie będzie przedmiot dla Ciebie nie do przejścia to co wtedy powiesz? patrz na całe studia, nie tylko na I rok!
2) studia są fajne, ale naprawdę, nie ma się co spodziewać kokosów, innymi słowy, minie wiele lat, zanim hmm... "odrobisz" kasę wydaną na czesne, jeśli w ogóle
_________________ "Wtedy ludzie nie tyle dbali o pieniądze, co cieszyli się, że mają wspaniałą i ciekawą pracę." - Jacek Karpiński
Wiesz Ser Cheese, jeśli chodzi o kasę to o to się nie martwie, bo jest jej sporo i wystarczająco. Chyba decydując się na niestacjonarne 6 tys * 10 sem - wiem o co chodzi. Czy się wróci - uwierz - nawet szybciej niż myślisz, mając odpowiednie plany i pewien kapitał. Ta strona nie jest problemem.
Problemem dla mnie są powszechne opinie które krążą o niestacjonarnych i ogólnie o UJ-ocie. Że dziwni profesorowie; wymagają Bóg wie czego; ludzie z niestacjonarnych są beznadziejni, zawsze ich olewają bo są przygłupami.
Mi źle poszła maturka i mam nadzieję że dam radę na II roku być już na stacjonarnych.
7. tak samo ciężki, jak na stacjonarnych. głównie jest to spowodowane przeskokiem z liceum, bo z doświadczeniem po kilku kolejnych latach, pierwszy to pikuś
a) ciężko. materiał można opanować i egzaminy zdać, ale maturę poprawić tak, żeby było zadowalająco, to może być ciężko, bo na rok wypada się z obiegu i przestawia się na zupełnie inny tok rozumowania.
b)
Kalina napisał/a:
co roku chyba jedna grupa
no właśnie. chyba. ile to ja się nasłuchałam, że odpada nieszczęsna grupa H. d**a. jak się uczysz, to nie odpadasz. a zmniejszona ilość grup na 2roku jest spowodowana tym, że w sumie odpada mniej więcej równoważność jednej grupy.
c) może tak - WF jest łatwy, reszta nie na wszystko niestety trzeba się uczyć, a co dla kogo jest ciężkie, to już zależy od osobniczych upodobań i zdolności.
na pierwszym roku spotkasz tylu asystentów, że naprawdę nie będziesz się zastanawiał, czy ktoś wymaga więcej, a ktoś mniej. na pewno są jakieś minimalne różnice, jak np poziom wredoty, ale to już trzeba przeżyć na własnej skórze, ew poczytać na innych wątkach. zasadniczo, nauczanie na uczelni wyższej różni się bardzo od szkoły średniej
8. Kraków jest jedyny słuszny
Ser Cheese napisał/a:
minie wiele lat, zanim hmm... "odrobisz" kasę wydaną na czesne, jeśli w ogóle
z tym 'wogóle', to trochę przesadziłeś 12tysx5=60tys - średniej klasy nowe auto
[ Dodano: 2009-07-29, 12:01 ]
skyw napisał/a:
ludzie z niestacjonarnych są beznadziejni, zawsze ich olewają bo są przygłupami.
no jasne może to się sprawdza na nieszczęsnym humanistycznym UJocie, gdzie niestacjonarny=rzeczywiście wieczorowy.
na farmie niestacjonarny=taki, któremu brakło kilku pkt, zajęcia odbywają się normalnie w ciągu dnia, a z zasadzie cały dzień.
to, że traktują gorzej, to nie zasada. owszem, zdarza się usłyszeć 'tumany niestacjonarne', ale to należy do rzadkości.
poza tym nie możesz uogólniać całego UJotu. CM rządzi się swoimi prawami.
skyw napisał/a:
nawet szybciej niż myślisz, mając odpowiednie plany i pewien kapitał. Ta strona nie jest problemem.
jeżeli chcesz zakładać biznes, to na pewno szybko kasa się nie zwróci, nawet, jeśli już masz kapitał. kasa to nie wszystko - tu liczy się bardzo doświadczenie, a zaraz po studiach będziesz miał może wiedzę, ale doświadczenie zerowe
no właśnie. chyba. ile to ja się nasłuchałam, że odpada nieszczęsna grupa H. d**a. jak się uczysz, to nie odpadasz. a zmniejszona ilość grup na 2roku jest spowodowana tym, że w sumie odpada mniej więcej równoważność jednej grupy.
nie chodziło mi o to że jakaś konkretna
Ser Cheese napisał/a:
<edit> ciach! eee... gwiazdka
już nawet tu mi gwiazdkujesz?
a nie mam racji? *****
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum