rada dla II roku ludziska idziecie na biochemię pamiętajcie nie wybierajcie asystenta z pierwszych drzwi po lewej!!!!!!!!!! zawsze II drzwi dobra rada ja nie posłuchałam i musiałam słuchać cale pół roku o "sekcie żłopaczy moczu" <lol>
Ruda, nie przesadzaj. O sekcie żłopaczy moczu wzmianka była tylko raz na jednych z ostatnich ćwiczeń. Ja z perspektywy czasu jesetem zadowolony z tego że poszedłem do tych drzwi. Ze sposobu oceniania wynika, że Placha nie sprawdzał nam egzaminu.
_________________
"Nieważne, co ludzie pomyślą. Naprawdę gówno mnie to obchodzi." Kimi Raikkonen
[ Dodano: 2009-08-03, 02:02 ]
a tak w ogóle jak są rady więc rada dla II roku ludziska idziecie na biochemię pamiętajcie nie wybierajcie asystenta z pierwszych drzwi po lewej!!!!!!!!!! zawsze II drzwi dobra rada ja nie posłuchałam i musiałam słuchać cale pół roku o "sekcie żłopaczy moczu" <lol>
to asystenta wybiera się samemu na biochemii ?
_________________ Im bliżej jesteśmy chwili szczęścia, tym bardziej niepokoi nas jego ułuda
otóż to i żadnego kolokwium
z perspektywy czasu bardzo miło wspominam te zakręcone ćwiczenia
Kolokwia to właśnie on sprawdzał.
Ćwiczenia były dość uciążliwe. Gdyby nie jego prelekcje to moglibyśmy wychodzić znacznie wcześniej. Plusem był sposób popraw. Delikwnci którym się taka przytrafiła musieli sami ustalić 3 z 5 pytań na poprawę (do zdania wystarczą 3)
_________________
"Nieważne, co ludzie pomyślą. Naprawdę gówno mnie to obchodzi." Kimi Raikkonen
idźcie 1 drzwi na prawo, do mgr Ostrowskiej, nie robi kolokwiów, nie pyta, wstawia oceny za byle co, można jej nawet sprawozdań na czas nie przynosić tylko za tydzień lub nawet dwa, bardzo sympatyczna, wszystko wytłumaczy od zera, czasem sama pomoże wykonać ćwiczenie. Wiecznie uśmiechnięta.
Ruda, nie przesadzaj. O sekcie żłopaczy moczu wzmianka była tylko raz na jednych z ostatnich ćwiczeń. Ja z perspektywy czasu jesetem zadowolony z tego że poszedłem do tych drzwi. Ze sposobu oceniania wynika, że Placha nie sprawdzał nam egzaminu.
to tylko moje zdanie... jakos ja na bank nie wybrałabym już go...na 100% w sumie śmiesznie czasami było ale ja jakoś nic z tych cwiczeń nie wyniosłam
[ Dodano: 2009-08-03, 15:22 ]
no tak oprócz kuwet
[ Dodano: 2009-08-03, 15:33 ]
a tak a propos wiedzieliście, że doc Cegła już nie jest doc tylko profesorem
_________________ 'co mi zrobisz jak mnie złapiesz..."
Ruda, nie przesadzaj. O sekcie żłopaczy moczu wzmianka była tylko raz na jednych z ostatnich ćwiczeń. Ja z perspektywy czasu jesetem zadowolony z tego że poszedłem do tych drzwi. Ze sposobu oceniania wynika, że Placha nie sprawdzał nam egzaminu.
to tylko moje zdanie... jakos ja na bank nie wybrałabym już go...na 100% w sumie śmiesznie czasami było ale ja jakoś nic z tych cwiczeń nie wyniosłam
Nie było tak źle. Przynajmniej chciał nam przekazać jakąś wiedzę (szkoda że duża część tego co mówił nas nie obowiązywała, ale zawsze coś się przydało), lepsze to niż otrzymywanie gotowych sprawozdań. Z perspektywy czasu żałuję że nas nie pytał co zajęcia. To by nas zmobilizowało do systematycznej nauki zamiast otwierania notatek dopiero przed kolokwium. Mądry Polak po szkodzie.
_________________
"Nieważne, co ludzie pomyślą. Naprawdę gówno mnie to obchodzi." Kimi Raikkonen
Mam parę pytań w sprawie ćwiczeń z biochemii ... za co zdobywa się zaliczenie ćwiczenia? czy sprawozdania są oceniane? czy można nie zaliczyć przedmiotu z powodu niezaliczenia jakiegoś ćwiczenia, złego sprawozdania? Czego się uczyć na ćwiczenia?
_________________ Im bliżej jesteśmy chwili szczęścia, tym bardziej niepokoi nas jego ułuda
U p. Plachy, jak się było na ćwiczeniach i coś tam się robiło to się miało je zaliczone. Czasami dostawało się jakieś próbki, w których trzeba było coś wykryć, ale nawet jak się źle wykryło to i tak ćwiczenia były zaliczone
qiu65 napisał/a:
czy sprawozdania są oceniane?
Nie, nawet nie wiem czy były sprawdzane .
qiu65 napisał/a:
czy można nie zaliczyć przedmiotu z powodu niezaliczenia jakiegoś ćwiczenia, złego sprawozdania?
Patrząc powyżej - nie można, a wręcz powiedziałabym, że takiej możliwości nie ma . Nie wiem tylko czy nie trzeba być na wszystkich ćwiczeniach, ale tego pewna nie jestem, więc niech ktoś się wypowie.
qiu65 napisał/a:
Czego się uczyć na ćwiczenia?
Zazwyczaj wystarczy przeczytać to co jest w skrypcie do ćwiczeń z biochemii. U nas to było wystarczające, chociaż i tak rzadko kiedy ktoś cokolwiek wiedział.
Jeżeli chodzi o biochemię to najważniejsze są kolokwia, bo żeby być dopuszczonym do egzaminu to trzeba mieć je pozdawana.
Kolosy nie są takie straszne, więc można je spokojnie zdać, a przy troszkę większym wysiłku uda się dostać na zerówkę (co osobiście bardzo polecam).
_________________ Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...
Kolosy nie są takie straszne, więc można je spokojnie zdać, a przy troszkę większym wysiłku uda się dostać na zerówkę (co osobiście bardzo polecam).
a jakie warunki trzeba spełnić żeby mieć zerówkę??
_________________ Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda zajmują mi trochę więcej czasu
...ale z pustego nawet Salomon nie naleje, więc co złego, to nie ja
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum