Reszta natomiast na prawde fajne ma podejście i pomocni są i nie ma żadnego wyścigu szczurów.
Zgadzam się z tym stwierdzeniem, mimo, że niektórzy próbują wmawiać, że to zjawisko jest u nas zakrojone na szeroka skalę. Myślę, że to trochę pokrętne zachowanie mające na celu pokazanie, jaka ta nasza farmacja nie wyjątkowa.
No coż faktycznie I rok to jest traktowanie nas jak dzieci we mgle;p No zobaczymy jak teraz to bedzie wygladało. Generalnie trzeba sobie samemu wyrobic sposob przyswajania wiedzy. I fakt gwarantuje, że jest sie w niebo wzietym widzac ZAL;-p chociaz czasem uczysz sie jak glupi i myslisz ze jest to niemozliwe zeby oblac, ale wierzcie trzeba kiedys przezyc ten pierwszy szok patrzac na kartke z pytaniami i zatrzymujac wzrok na ostatnim pytaniu stwierdzic: hmmm no to od ktorego pytania zaczac zeby napisac cokolwiek;-p to wyrabia psychike i odpornosc na stres
Tak do 30 razy potem już zaczyna być męczące:P Chociaż kto nie przeżył mikrobów.... Mimi tyś jeszcze tego nie doznała. Tam masz pytanie i nie masz pojęcia o co loto! Egzamin zdałem chyba na wyczucie:P
Chciałam wszystkim,którzy dostali sie na farmacje serdecznie pogratulowac Mnie niestety nie udało się. Juz nawet na to nie liczę. Nadzieje umiera ostatnia, ale w moim przypadku bardziej pasuje Nadzieja matką głupich Mam tylko 155pkt. No ale z Uj nie uciekam. Jestem na chemii
Nastepny rok pokaze czy bede mature poprawiac czy nie. Az mnie brzuch rozbolal na samą mysl..... idę spac Pozdrawiam raz jeszcze i przykro mi z powodu tego ze nie bede z wami studiowac
Jak lubisz myśleć to na chemii pewnie będzie ci lepiej niż na farmacji
No nie jest tak do końca, moja siostra skończyła chemie, 2 koleżanki tam studiują. Rycia jest tam równie wiele tylko niektórzy prowadzący gorsi niż u nas.
Mój starszy brat studiował chemię na UJ jakieś 10 lat temu. Może się od tego czasu coś zmieniło, ale na pewno więcej trzeba było rozumieć, a mniej kuć niż u nas.
Co do prowadzących to nie wiem. Wszędzie są sk**wiele, a gdzie ich więcej to trudno powiedzieć.
"Prawie robi wielką różnicę":P hehe, ale też się zgadzam z amanisem, że u nas raczej większość podchodzi do studenta jak do człowieka:) i jest bardzo miła i pomocna, wiadomo jak wszędzie zdarzaja się wyjątki od reguły, ale takie jest życie... Ale jeszcze troche wakacji zostało, więc nie przejmujcie się tak wszyscy jeszcze tym, co będzie w październiku tylko korzystajcie z pogody io ładujcie baterie na rok akademicki:) A co do wywyższajacych się to amanis miał zapewne na myśłi te same osoby, o których ja myślę;) i powiem, że nie powinniście wierzyć w październiku za bardzo w przechwałki różnych ludzi, jacy to oni są wspaniali i inteligentni i w ogóle najlepsi, bo u nas Ci którzy tak mówili okazali się tymi, którzy akurat mają sobą najmniej do zaprezentowania, Ci niepozorni i mało w siebie na początku wierzący, zabłysnęłli. Czas pokaze, kto jest ile wart i tu nie chodzi tylko o wiedzę, tylko o charakter i nastawienie do innych ludzi:), bo nikt nie lubi zadufanych w sobie osób, nie ważne na jakim kierunku. To tyle-pozdr, miłych wakacji;)
i powiem, że nie powinniście wierzyć w październiku za bardzo w przechwałki różnych ludzi, jacy to oni są wspaniali i inteligentni i w ogóle najlepsi
święte słowa! jak ja strasznie stresowalam się na początku studiów przez tych wspomnianych wyżej ludzi... nawet poplakać mi się zdarzało bo myślalam że jestem opóźniona w rozwoju ( nie rozumiałam połowy słów z przechwałek tych geniuszy) a potem okazało się, że nie tylko ja nie rozumiem, oni sami chyba nie rozumieli...
_________________ a zbadajmy sobie wątrobę....spirometrycznie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum